Doniek Blog

« | Strona Główna | »

Drużyna L potępionych

Autor: doniek | lipiec 15, 2010

losers logo

Ta recenzja filmowa miała zaczynać się tak:
“Wreszcie moja cierpliwość została nagrodzona. Po tylu gniotach nie wartych obejrzenia. Tylu zmarnowanych oczogodzinach wreszcie zobaczyłem w tym roku ekranizację który wgniata w fotel. Ten film w moim tegorocznym rankingu ekranizacji zajmuje drugą lokatę, Pierwsza jest okupowana przez “Kick-Ass“. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że na ostatnim miejscu znajduje coś co zapewne przez pomyłkę nosi tytuł “Whiteout” (to coś powinno mieć tytuł “The Thing Without Thing”) bo z komiksem ma to tyle wspólnego co… nawet dobrego porównania nie mogę wymyślić na określenie tego przypadku. Ok, wracam do tematu głównego. Jak wspomniałem film jest rewelacyjny i polecam go każdemu.”

Niestety, łyżka nie istnieje. A pierwszy akapit został ułożony pod wpływem trailera. I po raz kolejny zostałem perfidnie oszukany.

Ostrzegam, ekranizacja komiksu “The Losers” to jedna wielka strata czasu. Ci co czytali komiks (a co nie czytali, niech przeczytają) wiedzą, że jest on bardzo mroczny. Ciepłe barwy tam praktycznie nie występują. Podobnie z jego bohaterami. Jeśli już żartują, to jest to najczarniejszy humor. A co co widzimy w filmie? Bandę roześmianych facetów plus jedna kobitka latających ze spluwami. Masakra. Dodatkowo dowódca grupy, Clay, kreowany jest na drugiego ‘Hannibala’ Smitha (“The A-Team” – świetny, polecam, można się zdrowo uśmiać, co prawda B.A. trochę niedomaga ale i tak warto zobaczyć). Ale prawdziwy majstersztyk to tłumaczenie tytułu. “Drużyna Potępionych”. Tak, to brzmi dumnie.

Podsumowując. Ten film to totalna strata czasu. Zamiast marnować 90 minut swojego czasu przed ekranem przeczytajcie jeszcze raz komiks. Lepiej na tym wyjdziecie. A jeśli koniecznie chcecie obejrzeć to ograniczcie się tylko do zwiastuna. I tak pokazali tam najfajniejsze ujęcia z całego filmu. A najgorsze jest to, że najprawdopodobniej nakręcą drugą część :/

Tagi: , , , , ,
Kategoria: Film, Filmy Fabularne, Recenzje |
Brak Komentarzy »

Komentarze