Doniek Blog

« | Strona Główna | »

Płatny Zabójca W Szeregach Ligi Sprawiedliwości

Autor: doniek | styczeń 7, 2008

JLA Hitman okładkaPod koniec grudnia firma DC wydała jeden z ciekawszych komiksĂłw. Jest to one-shot pod tytułem “JLA/Hitman”. Poznajemy w nim wspĂłlna przygodę członkĂłw Justice League of America (JLA) i Hitman’a. Cała akcja rozgrywa się w księżycowej bazie JLA. Widzimy jak członkowie Ligi prĂłbują nawiązać kontakt ze statkiem NASA zmierzającym w ich stronę. Wszelkie posiadane przez nich dane świadczą o tym, Ĺźe statek wraz z załogą został opanowany przez obcych. A jedyną osoba mogącą dać im jakiekolwiek dane o tych istotach jest Tommy Monaghan. Bardzo niechętnie Batman podejmuje się akcji odnalezienie i przytargania na Księżyc Hitman’a. Po przybyciu do bazy okazuje się, Ĺźe jedynym członkiem JLA mającym o Tommy’m dobre zdanie jest… Superman. Jednak nie ma za duĹźo czasu na wątpliwości natury moralnej gdyĹź statek NASA juĹź zdążył wylądować. A po jego wylądowaniu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Superman gdzieś zniknął i wszyscy utracili swoje moce. W efekcie czego na Księżycu pozostały trzy osoby umiejące walczyć, czyli Batman, Wonder Woman i Hitman. Oraz ludzie ktĂłrzy tylko przeszkadzają: Green Lantern, Flash oraz zaginiony Superman. A w ich stronę zmierza zainfekowana załoga statku.

(UWAGA: W dalszej części recenzji pojawi się spoiler dotyczący losĂłw Hitman’a. Jeśli ktoś liczy na to, Ĺźe jeszcze kiedyś się ukażą jego przygody w Polsce to proszę nie czytać dalej. )

TwĂłrcami “JLA/Hitman” jest duet odpowiedzialny za stworzenie postaci Monaghan’a, czyli panowie Ennis i McCrea. I jak moĹźna się domyślać komiks ten nie opowiada tylko o zwykłej nawalance pomiędzy dobrem i złem. Mamy tu do czynienia z opowieścią o ludzkiej stronie superbohaterĂłw, umiejętności podejmowania kontrowersyjnych decyzji a przede wszystkim o odpowiedzialności. Odpowiedzialności za siebie, przyjaciół i ludzkość. A przede wszystkim jest to pośmiertny hołd złoĹźony jednemu człowiekowi. Tym człowiekiem jest Tommy Monaghan czyli Hitman. To właśnie on okazuje się być ostatecznym rozwiązaniem problemĂłw. Tylko on potrafi bezkompromisowa rozprawić się z zagroĹźeniem, być moĹźe dlatego, Ĺźe nie krępuje go otoczka superbohatera i 6tak naprawdę zawsze był człowiekiem stąpającym na granicy mroku. Zresztą jak sam mĂłwi “…nauczyli mnie strzelać, podkładać bomby i podrzynać gardła. To kim miałem zostać? TaksĂłwkarzem?”
Tak więc przeczytajcie ten komiks. Naprawdę warto.

Tagi: , , , ,
Kategoria: Hitman, JLA, Recenzje |
Brak Komentarzy »

Komentarze