Doniek Blog

« | Strona Główna | »

My name is Miś… Pluszowy Miś

Autor: doniek | kwiecień 1, 2008

mr stuffins okładkaNa początek mała zagadka. Jaka jest najbardziej niebezpieczna zabawka na świecie? Kto zna odpowiedź? Tak, pani w sweterku w paski z ostatniego rzędu. Nie proszę Pani, to nie jest lalka Barbi, ale była Pani blisko. Chodzi o laleczkę Chucky. Numer 1 wśród zabawek będących przyczyną niewyjaśnionych zgonów. Lecz tuż za jego plecami czai się groźny pretendent, gotów zrobić wszystko aby pozbawić Chuck’ego korony. Jego imię to Mr Stuffins, jego skóra włochata, wnętrzności pluszowe, a całą tą śmiercionośną zabawkę napędza oprogramowanie stworzone w tajemniczym rządowym laboratorium.

Ten miś ma tylko jedno zadanie. Chronić swego właściciela. A jego właścicielem jest Zach, paroletni chłopiec przeżywający rozwód rodziców. Jak dotąd Mr Stuffins wywiązuje się ze swych zadań perfekcyjnie, w końcu jest właściwym gościem do takiej roboty i nieważne czy trzeba zająć się szkolnymi łobuzami czy też agentami pragnącymi dostać misia w swoje ręce.

Jak na razie ukazał się tylko jeden numer tej serii, ale początki są obiecujące. Choć orgin misia za bardzo przypomina mi wspomnianego wyżej Chuck’ego, zobaczymy jak będzie później. Za scnariusz odpowiada duet Andrew Cosby i Johanna Stokes, rysunki stworzył Lee Carter. Wywiązali się oni ze swoich obowiązków poprawnie. Największy plus tego komiksu to jego okładka. Spójrzcie na nią dokładnie i zobaczcie czy czegoś wam nie przypomina. He he, podoba mi się ten motyw, nawet bardzo.
Podsumowując jest to komiks ciekawy, może z czasem stanie się wybitny, zobaczymy. Jak na razie zapraszam do zapoznania się z przygodami misia, warto.

Tagi: , , , , ,
Kategoria: Recenzje |
Brak Komentarzy »

Komentarze