Doniek Blog

« | Strona Główna | »

Polowanie Na Głupców

Autor: doniek | październik 22, 2008

foolkiller max comics okładkaNate McBride jest głupcem. Doszedł do tego wniosku leżąc w szpitalu. A został tam umieszczony przez swych były pracodawców. Nate był inkasentem i pracował dla internetowych zakładów bukmacherskiej. Jego praca polegała na odbieraniu długów po dobroci. Jeśli ktoś nie miał dla niego pieniędzy wówczas na następną wizytę do delikwenta był wysyłany oddział zakapiorów. Pewnego dnia ten oddział odwiedził Nata, odzyskali część skradzionych przez niego pieniędzy, a w ramach kary połamali mu ręce i ocieli palce u lewej dłoni. Zabili także jego żonę i młodszą córkę. Starsza córka przeżyła gdyż nie było jej w tym czasie w mieszkaniu.

Podczas pobytu w szpitalu Nate dowiaduje się od sanitariuszy o istnieniu człowieka zwanego Foolkiller. zajmuje się on usuwaniem ludzkich śmieci z ulic i jak mĂłwią miejskie legendy nikt nie przeĹźył spotkania z nim. Jedyne ślady jego istnienia to rozczłonkowane ciała przestępcĂłw z przyczepioną do nich kartą z jokerem. Podobno Foolkiller posiada czarnego psa tak samo jak on z piekła rodem. Pod wpływem tych wieści McBride postanawia odszukać Fooliller’a i zainteresować go swoją sprawą.

Tak pokrĂłtce wygląda zalążek akcji mini-serii (5 numerĂłw) pod tytułem “Foolkiller”. Pochodzi ona z MAX Comics więc wszyscy wiedzą czego się spodziewać. Jest to komiks pełen przemocy i wulgaryzmĂłw, czyli nie dla dzieci. Właściwie jest to wymarzona lektura dla wielbicieli pana Castle. właściwie jedyna rzecz róşniąca tych panĂłw to środki służące do eliminacji przeciwnikĂłw, orgin oraz podejście do wykonywanego przez siebie fachu. A jedną ze wspĂłlnych cech to zasada “po trupach do celu” :).

Komiks czyta się świetnie, dobry scenariusz (Greg Hurwitz), realistyczne rysunki (Lan Medina) powodują, Ĺźe czyta się go jednym tchem. Jednym słowem warto poświęcić parę chwil na “Foolkiller”, nie będą to chwile stracone. Gwarantuję.

Tagi: , , , ,
Kategoria: Recenzje |
Brak Komentarzy »

Komentarze