Doniek Blog

Brakujące Okładki – odcinek 7

Autor: doniek | styczeń 14, 2008

Po kolorze zielonym następny numer “Mega Marvel” został obleczony w czerwień i czerń. I zabrał czytelników w gorące wnętrze Hell’s Kitchen, dzielnicy NY mieszczącej się między 34 a 57 ulicą, od 8 aleja aż do rzeki Hudson. I poznaliśmy losy człowieka nieznającego strachu. Losy te zostały opisane przez jednego z najlepszych scenarzystów komiksowych – Franka Miller. A jesli dodamy do tego rewelacyjne rysunki John Romita Jr. to otrzymujemy komiks który rzuca na kolana. Kolejny świetny zeszyt po “Torment” i “Weapon X”. Poznajemy w nim początki Matt’a Murdock’a, co wpłynęło na to, że stał się Daredevil’em, skąd wzioł się jego przydomek. Widzimy jego pierwsze spotkanie z Elektrą i pierwsze starcie z Kingpin’em. Po prostu rewelacja. Na szczęści ta mini seria pod tytułem “Daredevil: The man without fear” składa się tylko z pięciu części. Tak więc TM-Semic nie musiał ciąć jej aby zmieścić ją w objętości “MM”. Aż się bije co by wtedy zostało z tej wspaniałej historii, która została okraszona również wspaniałymi okładkami.

Daredevil The man without fear okładka Daredevil The man without fear okładka
Daredevil The man without fear okładka Daredevil The man without fear okładka
spider man torment mega marvel

Tagi: , , , , ,
Kategoria: Okładki |
Ilość Komentarzy: 2 »

5 Najgorszych Ekranizacji Komiksów

Autor: doniek | grudzień 28, 2007

Święta, święta i po świętach. Spędziłem je głównie przed telewizorem gdzie też miałem niewątpliwą przyjemność obejrzeć film “Hulk”. Natchnoł mnie on do sporządzenia nimniejszego rankingu najgorszych adaptacji komiksowych. A więc do dzieła.


5. Superman Returns

Superman wrócił, hmm… Tylko po co? Film jest tak nudny, że aż szkoda gadać. Nie ratuje go nawet Kevin Spacey jako Luthor. O odtwórcy roli tytułowej nawet nie będę wspominał. To ma być Człowiek Ze Stali? Śmiechu warte. A jego kędziorek to mistrzostwo świata w dziedzinie obciachu. Jedyna fajna scena to ta gdzie o oko Superman’a rozpłaszcza się pocisk. Jedyny szkopuł to to, że ta scena trwa 15 sekund (liczę na oko) a cały film ponad 150 minut. Sami wyciągnijcie wnioski.


4. Hulk

Zielono mi i wesoło kiedy oglądam przygody doktora Banner’a. Spodziewałem się po tym filmie czegoś więcej. Tak, tak, wiem że “Hulk smash it…”, ale mimo to miałem nadzieję na fajne kino. A tymczasem dostałem kolejny nudny film. Zanim akcja zaczęła się rozkręcać zdążyłem usnąć. Za drugim podejściem było już lepiej. Obejrzałem go do końca, niestety. Rzeczą, która odrzuca mnie od filmu jest jej główny bohater. Hulk jest wykonany tragicznie, prawie jak smok z “Wiedźmina”. Na plus zaliczę scenę skoków Hulk’a. Fajnie wyglądało i tyle. Kolejny film z jedną fajną akcją.


3. Elektra

Kolejny doskonały przykład jak można zmarnować potencjał drzemiący w postaci. Przeciętna historia o płatnym zabójcy (w tym przypadku zabójczyni), który zamiast zabić zaczyna chronić swój cel. Filmów o tym było wiele i pewnie jeszcze wiele powstanie. Ale skoro “Daredevil” się zwrócił to czemu by nie odcinać kuponów. I to był chyba główny powód powstania tego filmu. Ordynarny skok na kasę. W celu zwiększenia targetu dorzućmy jeszcze trochę mistyki, fantastyki i dużo ninja. A do głównej roli dajmy tą laskę co w “Dredevil’u”. Dla świętego spokoju ubierzmy ją tak jak w komiksie (żeby się ci komiksowi ortodoksi nie czepiali) i szybko liczmy spływającą kasę. Ale wydaje mi się coś im nie pykło. Film poniósł klapę. Kto widział ten wie dlaczego.

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , , ,
Kategoria: Film, Zestawienia |
Ilość Komentarzy: 4 »